Sprzedana!
Biuro notariusza opuszczaliśmy z lżejszym sercem. Vectra
powędrowała w nowe ręce 28 września, czyli na dwa dni przed
naszym planowanym powrotem do Polski. Teraz, z zastrzykiem gotówki w
kieszeni, mogliśmy już bez przeszkód zaplanować wycieczkę na
największe targowisko w Kirgistanie, a prawdopodobnie również
największe w całej Azji Centralnej, bazar Dordoy.
"ETNO" REFLEKSJE
(93)
"LP" - niekoniecznie
(4)
alkohol
(4)
ARMENIA
(1)
AUTOSTOP
(29)
AUTOSTOPEM DO CHIN
(8)
bajka
(1)
BANGLADESZ
(9)
BORNEO
(2)
BRUNEI DARUSSALAM
(1)
CHINY
(25)
depresja
(1)
DZIWADŁA AZJATYCKIE CZY DZIWNY TURYSTA
(6)
festiwal
(2)
FILIPINY
(6)
FILMY
(3)
FINANSE
(4)
FOTORELACJE
(50)
FRYZJER
(3)
fura
(8)
FURĄ PO KIRGISTANIE
(6)
gazeta
(1)
giełda samochodowa
(5)
gołębie
(1)
GRUZJA
(3)
herbata
(1)
HONG KONG
(3)
hotel
(3)
INDONEZJA
(22)
jedzenie
(5)
języki
(1)
KAMBODŻA
(5)
kapurung
(1)
karaluchy
(1)
KARTA PLANETA MŁODYCH
(3)
karty i bierki
(1)
kawa
(4)
KAZACHSTAN
(7)
kible
(1)
Kielce
(1)
KIRGISTAN
(24)
kocury
(2)
kolej
(9)
KOSZTY
(37)
kowalski w podróży
(19)
LAOS
(12)
ludzie
(80)
LULI
(5)
MAKAO
(1)
MALEZJA
(13)
mandaty
(1)
marszrutka
(1)
mądralowanie
(4)
miejsca
(64)
MJANMA (BIRMA)
(12)
MOŁDOWA
(1)
MONGOLIA
(9)
monk sandals
(1)
my turysty
(26)
nieśmiertelny pułk
(1)
nikiel
(2)
nóż
(1)
ODDAWANIE KRWI
(3)
pieregońszczyki
(3)
płow
(1)
policja
(3)
POLSKA
(4)
PRAKTYCZNIE
(85)
projekt badawczy
(2)
przygotowania przed wyjazdem
(7)
ROSJA
(20)
ryż
(1)
selfie
(1)
SINGAPUR
(3)
slow travel
(40)
slow turystyka
(11)
słonecznik
(1)
small talk
(7)
sprzedaż samochodu
(3)
sprzedaż samochu
(1)
straty w drodze
(2)
street art
(2)
styl życia
(34)
Sulawesi
(1)
sytuacje
(50)
szok
(5)
ślub
(5)
TADŻYKISTAN
(2)
TAJLANDIA
(27)
talizmany
(2)
targ zwierząt
(1)
telefon
(1)
tolerancja w drodze
(20)
tradycja
(8)
transport
(31)
transsib
(3)
trekking
(4)
UBEZPIECZENIE
(2)
walki kogutów
(2)
wielki brat patrzy
(2)
WIETNAM
(9)
WIZY
(7)
wskazówki
(22)
wydarzenia
(7)
Z INNEJ BECZKI
(58)
zakup samochodu
(4)
zestawienia
(4)
życie
(32)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRAKTYCZNIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRAKTYCZNIE. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 października 2016
piątek, 7 października 2016
Jak sprzedać samochód w Kirgistanie
W Oszu opli pełno. Nad Issyk-kulem
jakoś ich nie widać. Miejscowi mówią, że opel nie daje sobie
rady z warunkami drogowymi na północy. Chociaż na południu drogi
też są do dupy. Na Issyk-kulem królują tzw. japuszki, czyli
samochody japońskie (przeważa toyota i honda) oraz marki
niemieckie, głównie audi, volkswagen i mercedes (w tej kolejności).
Podróżując po Kirgistanie, usłyszymy wiele teorii na temat tych
najlepszych jakościowo pojazdów. Te opinie często są sprzeczne. A
po wysłuchaniu teorii kilkunastu-kilkudziesięciu kierowców
jesteśmy w 100% przekonani, że najlepsze rozwiązanie przynosi
zaufanie własnej intuicji.
wtorek, 6 września 2016
Jak kupuje się samochód w Kirgistanie. vol.2
Zakup samochodu od miejscowego w
Kirgistanie nie jest niczym skomplikowanym. Dobrze jest, oczywiście,
znać język rosyjski w stopniu komunikatywnym. Co nie zmienia faktu,
że nawet bez znajomości języka rosyjskiego samochód damy radę
kupić bez pomocnika/pośrednika. Po prostu przegramy w negocjacjach
cenowych i zapłacimy więcej. Większego bólu nie ma.
Etykiety:
"ETNO" REFLEKSJE,
fura,
giełda samochodowa,
KIRGISTAN,
ludzie,
miejsca,
PRAKTYCZNIE,
slow travel,
styl życia,
wskazówki,
zakup samochodu,
życie
niedziela, 4 września 2016
Jak kupuje się samochód w Kirgistanie vol.1
Jeśli interesuje nas eksploracja Kirgistanu własnym samochodem, można odwiedzić tutejsze giełdy
samochodowe w celu nabycia odpowiedniego środka transportu.
Najlepiej samochód kupić w Biszkeku (gdzie wybór jest większy a
ceny nieco niższe) i potem próbować sprzedać go w Oszu (gdzie
pomimo widocznego nadmiaru samochodów na drogach popyt na dwuślady
wcale nie maleje, a sprzedając samochód mamy szansę na uzyskanie
wyższej ceny). Konferencja w Oszu, która sprawiła, że zawitaliśmy
w
Kirgistanie,
wymusiła na nas zupełnie odwrotne działanie. Z tego powodu
zaczęliśmy odwiedzać giełdę w Oszu w poszukiwaniu tego
najlepszego pojazdu do 1.000 USD (ok. 68.500 somów), bo taką granicę sobie
założyliśmy. Giełda samochodowa znajduje się pod Oszem, przy
trasie w stronę Aravania. Dojedziemy tam z okolic centrum marszrutką
128 (jedzie ulicą Masalyeva). Oprócz tego dowiozą nas tam
marszrutki kursujące na trasie Osz – Aravan. Należy pytać się o
avto rynok,
czyli właśnie giełdę samochodową. Wszyscy panowie będą
wiedzieć, o które miejsce chodzi.
niedziela, 5 czerwca 2016
Test mnicha
Mnichy miały przejść test bojowy nad
Sekwaną. Plan pokrzyżowały obfite deszcze. Sandały nie wyściubiły
zatem nosa z walizki. Test bojowy został ostatecznie
przeprowadzony w zakamarkach Gór Świętokrzyskich. Warunki i walory
biegowe są tutaj wyśmienite.
Bo lasy i pagórki, bo szuter i piach, bo wysiłkowe podbiegi i
zbiegi. Trasę testową wydłużyłem do 15
kilometrów, a dodatkową trudność
sprawiła sama pogoda, przez
którą mniej więcej od połowy
odcinka biegłem w deszczu i po mokrej
nawierzchni.
niedziela, 15 maja 2016
Koszt dwuletniej podróży
Czołem
Polsko! Prawie nie zmieniłaś się przez ten cały czas! :) No, może
kilka zmarszczek, ale to nie ważne – my też złapaliśmy kilka
nowych :) Chwilowo wróciliśmy, aby uporządkować przemyślenia i
dane, uzyskane w ramach azjatyckiej przygody. Będziemy informować o
ewentualnych spotkaniach, wydarzeniach, publikacjach etc. a jest z
czego to wszystko organizować.
Bartek
niebawem rozpocznie marsz po Polsce, o czym też coś więcej
niebawem. Co dalej? O tym też wkrótce. Na razie nie zapeszamy :)
środa, 20 kwietnia 2016
Nasze koszty pobytu w Tadżykistanie
W
Tadżykistanie spędziliśmy 40 dni. Nasze koszty są mało
reprezentatywne, jako że charakter wyjazdu był raczej
turystycznie-specyficzny. W dużym skrócie, zamiast pamirskich
voyage'y skupiliśmy się na bombonierkach i przeróżnych
czekoladkach… :) Podobnie jak w Kirgistanie przecięliśmy swój
szlak z niezliczoną ilością dobrych dusz, którym w tym miejscu
jeszcze raz gorąco dziękujemy – za serce, za bezinteresowność,
za pomoc, za cierpliwość i… za pyszny płow, dzięki któremu
zdecydowanie poprawiliśmy swoją wagę.
wtorek, 12 kwietnia 2016
Przykładowe ceny w Tadżykistanie
Podobnie
jak pozostałe odwiedzone przez nas kraje Azji Centralnej,
Tadżykistan oferuje wypoczynek w cenach przystępnych dla polskiej
kieszeni. Koszty mogą nam drastycznie podskoczyć dopiero, jeśli
zdecydujemy się na zorganizowane wypady jeepami, trekkingi i
wszelkie formy zorganizowanej aktywności w naturze. Jesteśmy
wrzuceni do jednego worka z turystami bardziej zachodnimi, czyli w
przekonaniu miejscowych zdolność nabywcza przeciętnego polskiego
turysty jest taka sama jak Niemca, Francuza, Szweda czy Amerykanina.
Ale w całej Azji jest tak samo, więc musimy szukać przystępnych
alternatyw dla siebie i tyle w temacie :)
czwartek, 7 kwietnia 2016
TOP 7 TO DO in OSH
Osz jest nieoficjalnie południową
stolicą Kirgistanu oraz miastem dużo bardziej tradycyjnym, żeby nie
powiedzieć konserwatywnym. Większość podróżujących traktuje to
miejsce jako punkt przesiadkowy w drodze z Kirgistanu do Chin lub też
jako ostatni punkt z dostępną cywilizacją przed wjazdem w dzikość
Pamiru. Choć nie jest to miasto szczególnie ekscytujące, mam pewne
wrażenie, że jest ono jednak ciągle dość niedoceniane i
sprowadzane do roli przymusowego węzła przesiadkowego w cztery
strony świata.
poniedziałek, 14 marca 2016
Sunday live stock market in Kashgar
Wspomnienie
z końca listopada 2015. Niedzielny targ zwierzęcy (live stock
market) w Kaszgarze jest czynny od świtu do zmierzchu. Targ znajduje
się około 13 kilometrów od centrum Kaszgaru (w kierunku
zachodnim). Od głównego placu miasta dojedziemy tam kombinacją
autobusów miejskich 8 i 23. Przejazd autobusem miejskim – 1 yuan.
Wstęp na targ jest bezpłatny.
niedziela, 28 lutego 2016
TOP TEN TO-DO list in Bishkek
Ostatnio nie piszemy, ale mamy dobre usprawiedliwienie: jakiś czas
temu zamieszkaliśmy w "Lyuli Mahalla", czyli dzielnicy, gdzie żyje
tzw. grupa etniczna Luli, powszechnie, choć nie do końca
prawidłowo, zwana centralnoazjatyckimi Cyganami. Jest nam tu bardzo
dobrze, ale wszelkie luksusy, typu prąd, woda, o internecie nie
wspominając, są mocno ograniczone. Dziś na moment zawitaliśmy do
cywilizacji, więc słów kilka o bardzo przyjaznym Biszkeku. W końcu
sezon na Azję Centralną tuż tuż:)
wtorek, 16 lutego 2016
Planeta (nie) tylko dla Młodych
Mimo, że Karta Planeta Młodych towarzyszy agrafce i sznurkowi od samego początku podróży, prosimy
nie odbierać tekstu
jako post
sponsorowany :) Z Planetą jesteśmy związani już o
wiele dłużej, a przydatność
oferty ubezpieczeń podróżnych sprawdziliśmy i doceniliśmy na
kilka sezonów
przed wprowadzeniem w życie projektu agrafka i sznurek.
sobota, 6 lutego 2016
Wiza do Tadżykistanu w Biszkeku
Zdobycie wizy turystycznej do Tadżykistanu w
Biszkeku to proceduralna błahostka. A jeśli mieszkamy w południowej
części stolicy, trafienie do ambasady to kaszka z mleczkiem.
piątek, 5 lutego 2016
Wiza do Kazachstanu w Biszkeku
Zdobycie
wiz turystycznych do Kazachstanu w Biszkeku to proceduralna błahostka, a jeśli
mieszkamy w południowej części stolicy, trafienie do ambasady to kaszka z mleczkiem.
czwartek, 7 stycznia 2016
Przykładowe ceny w Kazachstanie
W
Kazachstanie spędziliśmy tylko dwa tygodnie i to głównie w
Ałmaty, więc poniższe ceny można potraktować jako ceny obowiązujące w starej i nowej stolicy (w Astanie jest podobno jeszcze drożej niż w Ałmaty).
Zakładamy, że w innych częściach Kazachstanu ceny mogą okazać
się niższe. Częściowo potwierdził to nasz kilkudniowy
pobyt w Szymkencie i Turkiestanie.
piątek, 1 stycznia 2016
Bez telefonu nie istnieję
Nie wyjeżdżajcie z Polski na dłuższy
czas bez polskiego numeru telefonu. Do czego ten numer jest
potrzebny? Wydaje się, że do niczego. Bo przecież można kupić
sobie kartę SIM w kraju, po którym podróżujemy. Połączenia
będą tańsze i ułatwiony kontakt z CS, hostelami i w każdej innej
sytuacji, o której jeszcze nie myślimy. To wszystko nieważne. Na
długi wyjazd, bez względu na wszystko, polski numer też trzeba ze
sobą zabrać. Taki tok myślenia reprezentuje niestety większość
polskich i zagranicznych instytucji, z którymi od czasu do czasu trzeba się
awaryjnie
skontaktować.
niedziela, 20 grudnia 2015
Na ziemi nożowników
Na długo przed wyruszeniem
z Polski czytałem
wzmiankę na temat jednego kraju, gdzie posiadanie przy sobie
jakiegokolwiek noża jest kategorycznie zabronione. Szybko jednak o
tym zapomniałem. Próbowałem coś na ten temat ponownie znaleźć
tuż przed wyjazdem, ale bez powodzenia. Po przekroczeniu
mongolsko-chińskiej granicy nie mieliśmy już złudzeń, o który
kraj chodzi.
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Przykładowe ceny w Kirgistanie 2015/2016
Jest
dopiero połowa grudnia, ale pozwalamy sobie na założenie, że w Nowym
Roku wskazane ceny nie ulegną zmianie. Zresztą, jedziemy jutro do
Kazachstanu na dwa tygodnie, po czym ponownie zawitamy w Biszkeku i
Oszu, więc w razie czego wprowadzimy styczniowo–lutową erratę :)
piątek, 27 listopada 2015
Karakorum Highway - ważne informacje
Garść
informacji, które mogą okazać się przydatne (Karakorum Highway,
koniec listopada 2015):
1.
Granica z Pakistanem jest zamknięta po stronie chińskiej od 1
grudnia na czas największych śniegów i mrozów, czyli przez
kolejne 3-4 miesiące. Takie info uzyskaliśmy od Chińczyków w
Kaszgarze.
2.
Autobus z Kaszgaru do Tashkurgan odjeżdża o godzinie 11:00 przed
południem czasu pekińskiego (9:00 rano czasu lokalnego w prowincji
Xinjiang), bilet po 51 yuanów, dystans ok. 290 kilometrów, czas
przejazdu ok. 6 godzin.
poniedziałek, 23 listopada 2015
Bariera językowa
W dzisiejszym świecie, czy tego
chcemy czy nie, wiele rzeczy się stapia, ujednolica, spłyca i
niweluje. Jest to proces do tego stopnia intensywny i powszechny, że
coś takiego jak bariera językowa przestaje istnieć, nawet na
antypodach. Język gestów, translatory w telefonie, wszechobecne i
często używane anglicyzmy oraz technologiczne gadżety ułatwiają
nam konwersacje do tego stopnia, że zawsze się jakoś
dogadamy. Bariera językowa zdaje się zanikać i kruszyć u podstaw.
Do momentu wjazdu do Chin.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Garść publikacji naszych i o nas
- etnologia.pl - Luang Prabang. Mnisi - specjalność zakładu
- etnologia.pl - O Karczebach Adama Pańczuka
- etnologia.pl - Recenzja książki Zygmunta Baumana: Straty uboczne
- etnologia.pl - Zapiski naddniestrzańskie
- etnosystem.pl - Agrafka i Sznurek na tropie Cyganów
- etnosystem.pl - Fuczka, czyli evening snack z Bangladeszu
- etnosystem.pl - Kluski przez most
- etnosystem.pl - Laotańskie bombies
- etnosystem.pl - Tunele Cu Chi. Wietnam
- Kocie Sprawy - Borneo. Kot najlepiej poinformowany
- Kocie Sprawy - Klara z Matraman
- Kocie Sprawy - Malezyjskie Purrfect Cat Cafe
- Magazyn Parabuch - Armia. Marzenie nieulotne
- Magazyn Parabuch - Azjatycki street food
- Magazyn Parabuch - Go-jek, czyli Indonezja na skuterze
- Magazyn Parabuch - Kobiety z tatuażami za 27 dolarów
- Magazyn Parabuch - Podróż to spotkanie z innnym
- Magazyn Parabuch - This is Vietnam
- Mandragon.pl - Łodzią po Jeziorze Inle
- Medycyna i pasje - Basowiszcza
- Medycyna i pasje - Festiwal Etno Kraków
- Medycyna i pasje - Recenzja książki: Cyganie. Spotkania z nielubianym narodem
- Medycyna i pasje. Recenzja książki Adrzeja Stasiuka: Życie to jednak strata jest
- Medycyna i pasje - Zofia Rydet w MSN. Recenzja wystawy
- monoloco.pl - Agrafka i sznurek. (Etno)wyprawa Doroty i Bartka
- monoloco.pl - Chińska prowincja, czyli skaczące tygrysy i domki twierdze
- monoloco.pl - Kolej transsyberyjska
- monoloco.pl - Poradnik taniego podróżowania po Birmie
- monoloco.pl - Singapur z małym budżetem
- Planeta Młodych - Agrafka i Sznurek
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (marzec-kwiecień 2018) / Metaloplastyczna gra, s.24-25
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (styczeń-luty 2018) / Między egzotycznym mitem a brutalnym naturalizmem (Wizerunek Romów w produkcjach filmowych), s. 32-33, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (listopad-grudzień 2017) / Voyeuryzm i mroczne inspiracje (recenzja serialu The Fall), s. 22-23, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (maj-czerwiec 2017) / Muzeum w Vence, s.16-17, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (marzec-kwiecień 2017) / Kirgiz zszedł z konia?, s.14-15; DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (styczeń-luty 2017) / Co mówi moje ubranie? (Antropologia mody), s.3-5
- Zwierciadlo.pl - Herbata pu-erh - czarna czy czerwona?