Czajepitie. Jedno z moich ulubionych
rosyjskich słów. Może dlatego, że z jednej strony brzmi dość swojsko, a z
drugiej jest w nim jakiś powiew magii, związany z czynnością rytualną.
Chociaż chodzi
o najzwyklejszą w świecie czynność picia herbaty, w Rosji nie zawsze była ona
tak postrzegana, a z piciem herbaty wiązało się wiele tradycji, zwyczajów i
reguł. Picie czaju było (i chyba ciągle jest) postrzegane jako swego rodzaju
medium, bez którego żadna biesiada obejść się nie może).