Ulice
Hanoi, Ho Chi Minh, Bangkoku, Georgetown czy Phnom Penh są
zdominowane przez wąskie, najczęściej dwu-, trzy- lub
czterokondygnacyjne budynki. Część z nich to tzw. shop house.
Moda na tego rodzaju konstrukcje przybyła na tereny Azji
Południowo-Wschodniej z Państwa Środka. Przykłady podobnej
architektury można spotkać na obszarze Laosu, Wietnamu, Kambodży,
Tajlandii, Malezji, w Indonezji i Singapurze.
"ETNO" REFLEKSJE
(93)
"LP" - niekoniecznie
(4)
alkohol
(4)
ARMENIA
(1)
AUTOSTOP
(29)
AUTOSTOPEM DO CHIN
(8)
bajka
(1)
BANGLADESZ
(9)
BORNEO
(2)
BRUNEI DARUSSALAM
(1)
CHINY
(25)
depresja
(1)
DZIWADŁA AZJATYCKIE CZY DZIWNY TURYSTA
(6)
festiwal
(2)
FILIPINY
(6)
FILMY
(3)
FINANSE
(4)
FOTORELACJE
(50)
FRYZJER
(3)
fura
(8)
FURĄ PO KIRGISTANIE
(6)
gazeta
(1)
giełda samochodowa
(5)
gołębie
(1)
GRUZJA
(3)
herbata
(1)
HONG KONG
(3)
hotel
(3)
INDONEZJA
(22)
jedzenie
(5)
języki
(1)
KAMBODŻA
(5)
kapurung
(1)
karaluchy
(1)
KARTA PLANETA MŁODYCH
(3)
karty i bierki
(1)
kawa
(4)
KAZACHSTAN
(7)
kible
(1)
Kielce
(1)
KIRGISTAN
(24)
kocury
(2)
kolej
(9)
KOSZTY
(37)
kowalski w podróży
(19)
LAOS
(12)
ludzie
(80)
LULI
(5)
MAKAO
(1)
MALEZJA
(13)
mandaty
(1)
marszrutka
(1)
mądralowanie
(4)
miejsca
(64)
MJANMA (BIRMA)
(12)
MOŁDOWA
(1)
MONGOLIA
(9)
monk sandals
(1)
my turysty
(26)
nieśmiertelny pułk
(1)
nikiel
(2)
nóż
(1)
ODDAWANIE KRWI
(3)
pieregońszczyki
(3)
płow
(1)
policja
(3)
POLSKA
(4)
PRAKTYCZNIE
(85)
projekt badawczy
(2)
przygotowania przed wyjazdem
(7)
ROSJA
(20)
ryż
(1)
selfie
(1)
SINGAPUR
(3)
slow travel
(40)
slow turystyka
(11)
słonecznik
(1)
small talk
(7)
sprzedaż samochodu
(3)
sprzedaż samochu
(1)
straty w drodze
(2)
street art
(2)
styl życia
(34)
Sulawesi
(1)
sytuacje
(50)
szok
(5)
ślub
(5)
TADŻYKISTAN
(2)
TAJLANDIA
(27)
talizmany
(2)
targ zwierząt
(1)
telefon
(1)
tolerancja w drodze
(20)
tradycja
(8)
transport
(31)
transsib
(3)
trekking
(4)
UBEZPIECZENIE
(2)
walki kogutów
(2)
wielki brat patrzy
(2)
WIETNAM
(9)
WIZY
(7)
wskazówki
(22)
wydarzenia
(7)
Z INNEJ BECZKI
(58)
zakup samochodu
(4)
zestawienia
(4)
życie
(32)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TAJLANDIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TAJLANDIA. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 maja 2016
niedziela, 29 listopada 2015
Rest area
Rest
area w wydaniu tajskim, a już w szczególności w wydaniu
malezyjskim, to nie jakiś tam placyk, gdzie kierowca może
rozprostować nogi, wypoczywając przed kolejnym odcinkiem drogi i
skorzystać z toalety. Rest area
przypomina tutaj zachodnie
resty przy
autostradach. To zorganizowany kompleks
handlowo-usługowo-rekreacyjny, a czasem (patrz Malezja) również i
religijny.
piątek, 6 listopada 2015
Autostopem do Chin vol. 3. Whisky na pace i chińskie lampiony
27
października. Dość sprawnie, jak na nas, już po 7:00 rano,
opuściliśmy Chonburi. Doszliśmy drogą Sukhumvit aż do pierwszego
dużego węzła z obwodnicą miasta. Przed nami pozostawała jeszcze
druga obwodnica i zarazem główna droga do Bangkoku (nr 7), którą
należało przeciąć. Droga ta znajdowała się jednak w dość
sporej odległości od punktu, w
którym
staliśmy (mowa o 12 kilometrach), więc wybór był prosty –
olewamy kolejny spacer z plecakami i łapiemy stopa już tutaj.
czwartek, 5 listopada 2015
Autostopem do Chin vol 2. Kolorowa wata cukrowa
22 października. Nasza
słabość do Tajlandii przebija gdzieś w każdym z dotychczasowych
postów na temat tego kraju. Nie ma co ukrywać. Mimo, że przed
pierwszym przyjazdem do „kraju ludzi wiecznie uśmiechniętych”,
jak to bez sensu Tajlandia jest określana, niczego sobie nie
obiecywaliśmy, zakochaliśmy się w niej jednak bez opamiętania,
chłonąc wszystko co nam podsuwała pod usta, nosy, oczy i dłonie.
Tym razem, po kilku miesiącach nieobecności, powróciliśmy na
znane już sobie tereny. A miłość ponownie rozkwitła. Tajlandia
przygotowała bowiem istną fiestę na nasze przybycie.
piątek, 30 października 2015
Wyścigi byków w Chonburi
Pod
koniec października tajskie miasteczko Chonburi pod Pattayą, jak co
roku, wybudza się ze snu. To czas festiwalu z bykami w roli głównej.
Zabawa trwa przez tydzień. W tym roku (2015) festiwal odbył się w
dniach 22.10-01.11. W ramach wydarzenia zaplanowano liczne atrakcje,
jak choćby koncerty, wspinanie się po bambusowej tyczce i targi
byków. Nie mogło, rzecz jasna, zabraknąć straganów z lokalnymi
przysmakami.
piątek, 28 sierpnia 2015
Przedłużanie tajskiej wizy w krajach ościennych
Garść
informacji na temat możliwości przedłużania tajskiej wizy
mieliśmy zamieścić już dawno i nawet przygotowaliśmy odpowiedni
post, ale po drodze gdzieś nam to wypadło z czaszek. Naprawiamy
zatem błąd i, przepraszając, kłaniamy się nisko. Informacje są
wciąż aktualne, a podane kalkulacje zakładają sumę kosztów dla
jednej osoby :)
niedziela, 12 lipca 2015
Bangkok - metropolia przyjazna portfelowi.
Czas na krótkie podsumowanie naszych
wrażeń z życia w stolicy Tajlandii. Nie będzie jednak o
zwiedzaniu, a o mieszkaniu. Na
naszym przykładzie.
Bangkok to miasto przyjazne dla portfela i na tym skupimy się w tym
poście.
wtorek, 9 czerwca 2015
Dzięki komu przeżyliśmy w Bangkoku?
Krótko i na temat. Rzecz o tych, o których najczęściej się nie
pamięta, a dzięki komu, jakby nie patrzeć, żyjemy i funkcjonujemy. Ten artykuł
będzie o kucharzach i kucharkach, którzy nas karmili przez kilka miesięcy w
Bangkoku.
wtorek, 26 maja 2015
Cyganie w Bangkoku
Od tego roku w Bangkoku zaczęło działać pewne ciekawe miejsce. Połączenie targu, miasteczka rodem z westernu, zlotu hipisów lub taborów cygańskich. Gypsy Junction udało nam się raz wypatrzyć z okien pociągu, przez przypadek. Potem długo szukaliśmy tego miejsca na mapie. W końcu się udało. Było warto:)
wtorek, 19 maja 2015
Wiza do Indonezji w Bangkoku (i Kuala Lumpur) – co, gdzie, jak?
Wbrew
pogłoskom rozpowszechnianym na niektórych portalach podróżniczych
i społecznościowych darmowa wiza on-arrival do Indonezji dla
Polaków na razie NIE ISTNIEJE. Dwójka znajomych wjeżdżała tam
około 10 kwietnia, ja byłam tam 16 kwietnia, a na początku maja
kolejni znajomymi wlecieli do tego kraju i wszystkie niewesołe
wieści wizowe się potwierdziły. Każdy z nas płacił 35 USD za
30-dniową wizę.
Zresztą,
strony ambasad i MSZ na temat darmowych wiz milczą. Znalazłam
wprawdzie jakąś poważniejszą stronę indonezyjską, gdzie Polska
(Bulanda) wyraźnie widniała na liście krajów, których obywatele
za wjazd nie płacą, ale ta teoria się na nic przekłada. Nowe
przepisy wizowe wprowadzone dla obywateli około 30 państw (w tym
Polski) na razie czekają na zatwierdzenie.
czwartek, 7 maja 2015
Pai – mekka hipisów czy hipsterów?
Odwiedziliśmy
ostatnio Pai – malutką, tajską mieścinkę na przedmurzu
Himalajów, wciśniętą między Birmę i Laos. Pai jest dość znane
w Tajlandii, zarówno wśród Tajów, obcokrajowców i Chińczyków (I tu, mały nawias lingwistyczny. Te dwie ostatnie
grupy podróżujących celowo oddzielam, bo dla samych Tajów są to
dwa odrębne segmenty turystów. Tajski termin falang
(farang), oznaczający dosłownie „Obcy” odnosi się tylko
do nie-Azjatów. Idąc tym tropem, Chińczyk jest Obcym, ale tylko
trochę).
środa, 29 kwietnia 2015
Autobusy miejskie w Bangkoku - informacje praktyczne
Jak
każda wielka aglomeracja, Bangkok posiada szeroko rozbudowaną sieć transportu
miejskiego. Mamy zatem do dyspozycji MRT (metro), BTS (kolejka naziemna),
taksówki, tuk tuki (w okolicach bardziej turystycznych), busy typu ekspres,
pick upy taksówkowe (songthaew), moto taksi, tramwaje wodne, szybkie łodzie
tzw. long-tail boats (Rueha hang yao) oraz autobusy miejskie. Wybór jest
szeroki i bez większego trudu znajdziemy w Internecie informacje na temat
kosztów przejazdu, tras i rozkładów jazdy każdego z potrzebnych nam środków
transportu. Każdego, z wyjątkiem tego najpopularniejszego wśród mieszkańców
Bangkoku (bo najtańszego), czyli autobusów miejskich.
sobota, 18 kwietnia 2015
Z czego dumni są Tajowie?
Z
czego dumni są Tajowie?
Zrobiliśmy
ostatnio mały research w bibliotece jednego z Uniwersytetów w Bangkoku,
czytając trochę na temat Tajlandii, Tajów, ich kultury. Znaleźliśmy ciekawe
zestawienie elementów, z których dumni są Tajowie. Porównaliśmy to z tym, co
wielu Tajów nam mówiło i z tym, co sami codziennie obserwujemy w stolicy i
czasem poza nią.
Rajskie
plaże? Bogata fauna i flora? Wszechobecny buddyzm? Otóż nie. Tajowie dumni są z
zupełnie innych rzeczy.
środa, 25 marca 2015
TOP rooftop views in Bangkok
Bary i kawiarnie na dachach wysokościowców najczęściej
kojarzą się z luksusem i wysokimi cenami. I to całkiem słusznie. Ale nie zawsze
tak musi być! Poniżej zestawienie kilku miejsc, skąd można podziwiać różne
części Bangkoku. Znajdziecie tu nie tylko snobistyczne knajpy, ale również np.
świątynię czy hostel. Bo nie ma co się oszukiwać – jeśli jedziemy na
kilkutygodniowe wakacje, a w planach mamy trekkingi i plażowanie, to raczej nie
posiadamy „na stanie” szpilek, garnituru czy niewygniecionej białej koszuli. A
w większości podniebnych barów obowiązuje odpowiedni strój.
Oto więc, zebrana z różnych przewodników i własnych doświadczeń, subiektywna lista
„widoków” od najbardziej przystępnych (cenowo i "ubraniowo") po te bardziej
wysmakowane, z biletami wstępów, ścisłym dresscodem dla tych, którzy chcą
zaszaleć!
sobota, 14 marca 2015
HOLI in Bangkok
Jak ognia staram się unikać uogólnień. Nie lubię, gdy ktoś
przypisuje jakąś cechę całej narodowości, bo najczęściej jest to nawet nie
warte funta kłaków, ma się nijak do rzeczywistości i oparte jest głównie na
istniejących stereotypach i naszych wyobrażeniach. Mdli mnie, jak słyszę
wyrażenia typu „Tajlandia – kraj uśmiechniętych ludzi”, „Rosja – kraj
alkoholików”, „Birma – kraj biedaków, ale szczęśliwych”. I tak można w
nieskończoność.
Gdyby nie to, że z gruntu jestem przeciwna podobnym, „kliszowym”
wyrażeniom, mogłabym dodać od siebie, że Indie to kraj ludzi, umiejących się
bawić. Cóż, rzeczywiście nie wiem, jaki odsetek ponad miliardowej populacji
faktycznie uważa się za miłośników zabawy.
Ale gdyby oceniać tylko po tym, co działo się w hinduskie święto Holi na podwórku Tajsko-Indyjskiej Izby Handlowej w Bangkoku… zresztą zobaczcie sami...
sobota, 7 marca 2015
Oddawanie krwi w Bangkoku
Azja wyjątkowo dobrze działa
na mój organizm. Już drugi raz oddałem krew w tej części świata i drugi raz
obyło się bez zamieszania. Pierwszy raz postanowiłem zostawić półlitrówkę w
Phnom Penh. Kolejny raz miał miejsce niedawno w Bangkoku. Szczęśliwie, obyło się
bez niekontrolowanych zasłabnięć i upadków. W Warszawie dochodziłem jedynie do
pierwszego etapu szpitalnej procedury, czyli do pobrania próbki krwi z palca, a
potem to już wirował świat.
niedziela, 1 marca 2015
Najfajniejsza na świecie droga powrotna
Pobyt
w Malezji zleciał wyjątkowo szybko. Wczesnym niedzielnym rankiem 15 lutego nasz
nieoceniony gospodarz, Nasri odwiózł nas na najbliższą stację benzynową, skąd
do bramek na autostradę już było niedaleko. Zależało nam na jak najszybszym
znalezieniu kierowcy, jadącego na północ.
środa, 25 lutego 2015
Bangkok-Georgetown, czyli jak przejechaliśmy 1200 km za 1 euro. I nie tylko!
Do Malezji jechaliśmy
wyłącznie w celu odnowienia tajskich wiz. Nie traktowaliśmy tego wypadu jak
kolejnej przygody. Wyruszyliśmy w drogę bez żadnych oczekiwań. Rzeczywistość
przerosła nasze wyobrażenia – tygodniowy pobyt w Malezji był jednym z bardziej
pozytywnych doświadczeń podróżniczych w ogóle.
niedziela, 8 lutego 2015
Kurze łapki i Fanta dla Buddy – dlaczego Bangkok
Zamiast ponownie osiedlić
się w poczciwym Ahmedabadzie w stanie Gujarat w zachodnich Indiach, traf
chciał, że wylądowaliśmy w stolicy Tajlandii.
Czy to z powodu tej orientalnej, azjatyckiej egzotyki i
wszechobecnej buddyjskiej duchowości? Czy może dlatego, że Bangkok to
fascynująca metropolia, łącząca tradycję z nowoczesnością? A może bardziej
skusiła nas tutejsza aromatyczna kuchnia? Czy raczej wiecznie uśmiechnięte
dzieci (najlepiej umorusane i bose)? Otóż nie. Żadna z tych klisz, którymi
karmi się jedynie nasza „zachodnia” wyobraźnia nie wpłynęła na naszą decyzję.
Żaden z tych mitów, w które wierzy większość Europejczyków, do nas nie
przemówił. Zresztą, ten kto był w Bangkoku wie, że ta ubóstwiana przez nas
etykietka „orientalizmu” do tego miasta po prostu nie pasuje.
Powód naszej obecności
tutaj jest bardziej prozaiczny: Tajlandia zdążyła nas polubić, zanim my polubiliśmy
ją.
środa, 4 lutego 2015
Bangkok FOR FREE
Opuszczony,
50-piętrowy drapacz chmur? A może największy azjatycki bazar? Czy raczej
emocjonujący muai tai (tajski boks)? To wszystko czeka na Ciebie w stolicy
Tajlandii. Do tego, zupełnie za darmo!
Choć
wejście do Wielkiego Pałacu Królewskiego w Bangkoku kosztuje obcokrajowca 500
BHT (50 PLN), to niech Was to nie zniechęca. W stolicy Tajlandii jest całe mnóstwo
darmowych atrakcji, począwszy od relaksujących koncertów muzyki klasycznej, a
skończywszy na krwi i pocie tajskich bokserów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Garść publikacji naszych i o nas
- etnologia.pl - Luang Prabang. Mnisi - specjalność zakładu
- etnologia.pl - O Karczebach Adama Pańczuka
- etnologia.pl - Recenzja książki Zygmunta Baumana: Straty uboczne
- etnologia.pl - Zapiski naddniestrzańskie
- etnosystem.pl - Agrafka i Sznurek na tropie Cyganów
- etnosystem.pl - Fuczka, czyli evening snack z Bangladeszu
- etnosystem.pl - Kluski przez most
- etnosystem.pl - Laotańskie bombies
- etnosystem.pl - Tunele Cu Chi. Wietnam
- Kocie Sprawy - Borneo. Kot najlepiej poinformowany
- Kocie Sprawy - Klara z Matraman
- Kocie Sprawy - Malezyjskie Purrfect Cat Cafe
- Magazyn Parabuch - Armia. Marzenie nieulotne
- Magazyn Parabuch - Azjatycki street food
- Magazyn Parabuch - Go-jek, czyli Indonezja na skuterze
- Magazyn Parabuch - Kobiety z tatuażami za 27 dolarów
- Magazyn Parabuch - Podróż to spotkanie z innnym
- Magazyn Parabuch - This is Vietnam
- Mandragon.pl - Łodzią po Jeziorze Inle
- Medycyna i pasje - Basowiszcza
- Medycyna i pasje - Festiwal Etno Kraków
- Medycyna i pasje - Recenzja książki: Cyganie. Spotkania z nielubianym narodem
- Medycyna i pasje. Recenzja książki Adrzeja Stasiuka: Życie to jednak strata jest
- Medycyna i pasje - Zofia Rydet w MSN. Recenzja wystawy
- monoloco.pl - Agrafka i sznurek. (Etno)wyprawa Doroty i Bartka
- monoloco.pl - Chińska prowincja, czyli skaczące tygrysy i domki twierdze
- monoloco.pl - Kolej transsyberyjska
- monoloco.pl - Poradnik taniego podróżowania po Birmie
- monoloco.pl - Singapur z małym budżetem
- Planeta Młodych - Agrafka i Sznurek
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (marzec-kwiecień 2018) / Metaloplastyczna gra, s.24-25
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (styczeń-luty 2018) / Między egzotycznym mitem a brutalnym naturalizmem (Wizerunek Romów w produkcjach filmowych), s. 32-33, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (listopad-grudzień 2017) / Voyeuryzm i mroczne inspiracje (recenzja serialu The Fall), s. 22-23, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (maj-czerwiec 2017) / Muzeum w Vence, s.16-17, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (marzec-kwiecień 2017) / Kirgiz zszedł z konia?, s.14-15; DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (styczeń-luty 2017) / Co mówi moje ubranie? (Antropologia mody), s.3-5
- Zwierciadlo.pl - Herbata pu-erh - czarna czy czerwona?