Sezon
wakacyjny w Kirgistanie zaczyna się mniej więcej od czerwca i kończy wraz z
sierpniem, kiedy uczniowie wracają na szkolne zajęcia. Zagraniczni turyści wydłużają
go nieznacznie do końcowych dni września, a czasem i do pierwszych dni
października. Zimowy Kirgistan odkrywają głównie turyści z Rosji i sąsiedniego
Kazachstanu. Mieszkańcy Europy Zachodniej mają znacznie bliżej do alpejskich
kurortów, więc promocja Karakola czy Arslanbobu z reklamą typu „Szwajcaria
Kirgistanu” nie jest wystarczającą zachętą do wizyty. Widoki te same, a
odległość i koszt przelotu robi jednak swoje. Sezon zimowy ma jednak tę
przewagę, że miejscowe hostele są zdecydowanie mniej zatłoczone i nie śmierdzą…
"ETNO" REFLEKSJE
(93)
"LP" - niekoniecznie
(4)
alkohol
(4)
ARMENIA
(1)
AUTOSTOP
(29)
AUTOSTOPEM DO CHIN
(8)
bajka
(1)
BANGLADESZ
(9)
BORNEO
(2)
BRUNEI DARUSSALAM
(1)
CHINY
(25)
depresja
(1)
DZIWADŁA AZJATYCKIE CZY DZIWNY TURYSTA
(6)
festiwal
(2)
FILIPINY
(6)
FILMY
(3)
FINANSE
(4)
FOTORELACJE
(50)
FRYZJER
(3)
fura
(8)
FURĄ PO KIRGISTANIE
(6)
gazeta
(1)
giełda samochodowa
(5)
gołębie
(1)
GRUZJA
(3)
herbata
(1)
HONG KONG
(3)
hotel
(3)
INDONEZJA
(22)
jedzenie
(5)
języki
(1)
KAMBODŻA
(5)
kapurung
(1)
karaluchy
(1)
KARTA PLANETA MŁODYCH
(3)
karty i bierki
(1)
kawa
(4)
KAZACHSTAN
(7)
kible
(1)
Kielce
(1)
KIRGISTAN
(24)
kocury
(2)
kolej
(9)
KOSZTY
(37)
kowalski w podróży
(19)
LAOS
(12)
ludzie
(80)
LULI
(5)
MAKAO
(1)
MALEZJA
(13)
mandaty
(1)
marszrutka
(1)
mądralowanie
(4)
miejsca
(64)
MJANMA (BIRMA)
(12)
MOŁDOWA
(1)
MONGOLIA
(9)
monk sandals
(1)
my turysty
(26)
nieśmiertelny pułk
(1)
nikiel
(2)
nóż
(1)
ODDAWANIE KRWI
(3)
pieregońszczyki
(3)
płow
(1)
policja
(3)
POLSKA
(4)
PRAKTYCZNIE
(85)
projekt badawczy
(2)
przygotowania przed wyjazdem
(7)
ROSJA
(20)
ryż
(1)
selfie
(1)
SINGAPUR
(3)
slow travel
(40)
slow turystyka
(11)
słonecznik
(1)
small talk
(7)
sprzedaż samochodu
(3)
sprzedaż samochu
(1)
straty w drodze
(2)
street art
(2)
styl życia
(34)
Sulawesi
(1)
sytuacje
(50)
szok
(5)
ślub
(5)
TADŻYKISTAN
(2)
TAJLANDIA
(27)
talizmany
(2)
targ zwierząt
(1)
telefon
(1)
tolerancja w drodze
(20)
tradycja
(8)
transport
(31)
transsib
(3)
trekking
(4)
UBEZPIECZENIE
(2)
walki kogutów
(2)
wielki brat patrzy
(2)
WIETNAM
(9)
WIZY
(7)
wskazówki
(22)
wydarzenia
(7)
Z INNEJ BECZKI
(58)
zakup samochodu
(4)
zestawienia
(4)
życie
(32)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slow turystyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slow turystyka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 stycznia 2017
czwartek, 1 grudnia 2016
Esencja slow
Jeszcze
przed naszym sierpniowym powrotem do Kirgistanu, otrzymaliśmy
telefon od dziennikarza z Newsweeka z prośbą o krótki wywiad.
Interesował go temat slow
turystyki,
"bo w końcu reprezentujemy tę formę podróżowania". I
w
ten oto sposób dotarło do nas, że forma, jaką samoistnie
przybrała nasza podróż, taka normalna i bez zadęcia, to właśnie
jest slow.
poniedziałek, 2 listopada 2015
O autostopie inaczej
Jeśli
ktoś, widząc w tytule słowo „autostop” liczy na złote rady,
triki i myki jak jeździć stopem po świecie – niech wejdzie sobie
na inne blogi i inne strony internetowe. Nie o tym tu będzie mowa.
Ale jeśli ktoś korzysta z tego środka transportu, zwłaszcza w
Azji, to te kilka słów może go/ją zainteresuje.
sobota, 6 czerwca 2015
dziwadła azjatyckie, czy dziwny turysta? cz.1
1.
klapki typu japonki
/ klapki typu classic
To
najtańsze obuwie, ale i zdecydowanie najbardziej praktyczne w
upalnym i wilgotnym klimacie. Pora monsunowa to krótkie, lecz bardzo
intensywne opady deszczu. Intensywne do tego stopnia, że studzienki
na ulicach momentalnie zapychają się, a wysokie krawężniki nie
stanowią dla zebranej wody żadnej bariery. Wszystko stoi w wodzie,
a mieszkańcy brodzą w niej po kolana. Obuwie kryte nie zdaje w
takich warunkach egzaminu. Przesiąknie, zabrudzi się i będzie do
niczego, podczas gdy najprostsze japonki wystarczy opłukać wodą z
butelki i są jak nowe.
piątek, 10 kwietnia 2015
Jak łapać stopa? - informacje praktyczne
Na piątkowy wieczór, coś wybitnie wakacyjnego: podróże za jeden uśmiech:)
Chcieliśmy podzielić się z Wami naszą opinią na temat książki Christophera Driftera Rules of Thumb. Wiele porad w niej zawartych można by uznać za oczywiste, wynikające ze zdrowego rozsądku, ale jednak są tu także rzeczy przydatne. Dla nas, uczących się "łapać stopa" w praktyce, kilka fragmentów książki okazało się dość pomocnych.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
karty i bierki w drodze
Nie zabierają wiele przestrzeni w plecaku. Pozwalają zabić nudę w poczekalni na dworcu. Wzmacniają świeżo zawarte znajomości. Znoszą naturalną barierę między przybyszem i miejscowym. Bierki i talia kart, bo głównie o nich mowa, potrafią w sekundę stworzyć pozytywne zamieszanie naokoło graczy. Zamieszaniu towarzyszy głęboka ciekawość, co inicjuje zawiązanie relacji między graczami i obserwatorami.
środa, 5 listopada 2014
Targ w Bangkoku w dni wolne
Będąc dłużej w Bangkoku każdy, prędzej czy później, zetknie się z ofertą tamtejszych biur podróży, oferujących wycieczki na tzw. targi na wodzie.Trudno jest dojechać do tych miejsc na własną rękę. Ale jest jeden pływający targ w samym Bangkoku (dojazd autobusem 79) i tam możemy udać się samodzielnie. My skorzystaliśmy z rad miejscowych, którzy powiedzieli nam, że targ działa codziennie. Na miejscu okazało się, że nie jest to prawdą. Spotkaliśmy jednego zagubionego, niezadowolonego turystę, który stwierdził, że beznadzieja i na targ nie ma po co iść, skoro go nie ma. Ale my i tak poszliśmy i zrobiliśmy zdjęcia targu, którego nie ma...Ale za to, działy się tam inne, bardzo ciekawe rzeczy...
niedziela, 28 września 2014
Co jest fajnego w podróżowaniu?
Gdybyśmy zrobili
hipotetyczną ankietę, choćby w naszym kraju, pewnie ponad 70% osób
stwierdziłoby, że lubi podróżować. Ale co nas tak pociąga w jeżdżeniu po
świecie?
Co jest fajnego w
podróżowaniu?
Będąc „u siebie”, jesteśmy
niejako samowystarczalni. Wszystko wiemy, wszystko znamy. Nikogo nie musimy
pytać, prosić o pomoc. Za to, będąc „nie u siebie” nasza sytuacja zmienia się
diametralnie, bo jesteśmy zdani trochę na łaskę i niełaskę miejscowych. Ale to
wymusza na nas otwartość i śmiałość, co dla wielu na początku jest trudne. Ale
nie ma wyjścia. Po zapytaniu setnej osoby, już nigdy nie będziemy mieć z tym
problemu.
środa, 20 sierpnia 2014
papieros na Wschodzie
Nie
chcę namawiać do złego, szczególnie w dobie rozprzestrzenionej w naszej
szerokości geograficznej propagandy antynikotynowej, nie mniej jednak, od dnia
opuszczenia granic Polski, towarzyszy mi wrażenie, że na Wschodzie, paląc, nie
zginę.
wtorek, 19 sierpnia 2014
w Hechi zupełnie przypadkowo
Opuściliśmy
Yangshuo z łezką w oku, bo zawdzięczamy temu miastu reset umysłu i czas na
zebranie myśli. Przed nami dość długa próba autostopa, bo zmierzamy dojechać aż do
Kunming. Trasa o długości plus minus tysiąca kilometrów.
poniedziałek, 17 lutego 2014
po co? jak? dlaczego?
Nie jesteśmy pracownikami korporacji, którzy mając wszystkiego dość, rzucają
pracę i ruszają przed siebie. Nasza podróż nie jest ani spontaniczną, „szaloną”
ucieczką, ani, tym bardziej, atrakcyjną alternatywą dla „tutaj”. Jest ona naszym
świadomym wyborem, dawno zaplanowanym, wpisanym w naturalny bieg naszego
wspólnego, radosnego życia. Stanowi ona cel sam w sobie, nie będąc bynajmniej
antidotum na tzw. rutynę życia codziennego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Garść publikacji naszych i o nas
- etnologia.pl - Luang Prabang. Mnisi - specjalność zakładu
- etnologia.pl - O Karczebach Adama Pańczuka
- etnologia.pl - Recenzja książki Zygmunta Baumana: Straty uboczne
- etnologia.pl - Zapiski naddniestrzańskie
- etnosystem.pl - Agrafka i Sznurek na tropie Cyganów
- etnosystem.pl - Fuczka, czyli evening snack z Bangladeszu
- etnosystem.pl - Kluski przez most
- etnosystem.pl - Laotańskie bombies
- etnosystem.pl - Tunele Cu Chi. Wietnam
- Kocie Sprawy - Borneo. Kot najlepiej poinformowany
- Kocie Sprawy - Klara z Matraman
- Kocie Sprawy - Malezyjskie Purrfect Cat Cafe
- Magazyn Parabuch - Armia. Marzenie nieulotne
- Magazyn Parabuch - Azjatycki street food
- Magazyn Parabuch - Go-jek, czyli Indonezja na skuterze
- Magazyn Parabuch - Kobiety z tatuażami za 27 dolarów
- Magazyn Parabuch - Podróż to spotkanie z innnym
- Magazyn Parabuch - This is Vietnam
- Mandragon.pl - Łodzią po Jeziorze Inle
- Medycyna i pasje - Basowiszcza
- Medycyna i pasje - Festiwal Etno Kraków
- Medycyna i pasje - Recenzja książki: Cyganie. Spotkania z nielubianym narodem
- Medycyna i pasje. Recenzja książki Adrzeja Stasiuka: Życie to jednak strata jest
- Medycyna i pasje - Zofia Rydet w MSN. Recenzja wystawy
- monoloco.pl - Agrafka i sznurek. (Etno)wyprawa Doroty i Bartka
- monoloco.pl - Chińska prowincja, czyli skaczące tygrysy i domki twierdze
- monoloco.pl - Kolej transsyberyjska
- monoloco.pl - Poradnik taniego podróżowania po Birmie
- monoloco.pl - Singapur z małym budżetem
- Planeta Młodych - Agrafka i Sznurek
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (marzec-kwiecień 2018) / Metaloplastyczna gra, s.24-25
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (styczeń-luty 2018) / Między egzotycznym mitem a brutalnym naturalizmem (Wizerunek Romów w produkcjach filmowych), s. 32-33, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (listopad-grudzień 2017) / Voyeuryzm i mroczne inspiracje (recenzja serialu The Fall), s. 22-23, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (maj-czerwiec 2017) / Muzeum w Vence, s.16-17, DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (marzec-kwiecień 2017) / Kirgiz zszedł z konia?, s.14-15; DNB
- Projektor - kielecki magazyn kulturalny (styczeń-luty 2017) / Co mówi moje ubranie? (Antropologia mody), s.3-5
- Zwierciadlo.pl - Herbata pu-erh - czarna czy czerwona?